Szwajcaria słynie z Alp, zegarków, czekolady… ale równie mocno powinna być znana z jezior. Krystalicznie czysta woda, turkusowe tafle, górskie szczyty odbijające się w lustrzanej powierzchni i cisza, która koi każdą nerwową duszę. Nie trzeba być zapalonym piechurem, by do nich dotrzeć – wiele z nich znajduje się zaledwie kilka minut spacerem od parkingu lub stacji kolejki. Oto moja subiektywna lista 6 jezior w Szwajcarii, które absolutnie trzeba zobaczyć, chociaż szczerze mówiąc – wybór tylko sześciu był wyjątkowo trudny!
Seealpsee to jedno z najbardziej pocztówkowych jezior Szwajcarii. Położone w Alpsteinie, zachwyca krystaliczną wodą i górami w tle. Dojście z Wasserauen zajmuje ok. 40 minut pod górkę. Można tu też zejść z góry: wjechać kolejką na Ebenalp, a następnie mijając ikoniczną restaurację w skale Aescher, zejść niezwykle stromą ścieżką ze sporą ekspozycją, w dół (ta trasa nie jest zalecana z dziećmi). Na miejscu działa górska restauracja.
Talalpsee to jedno z mniej znanych jezior w Szwajcarii, a przez to bardziej autentyczne. Dojdziesz tu z górnej stacji kolejki Kerenzerbergbahn w 30 minut pieszo, lub na wypożyczonej na górnej stacji kolejki hulajnodze, w 10 minut. Wokół pasą się owce, a przy jeziorze nie ma tłumów ani komercji. Na miejscu znajduje się niewielka restauracja i miejsca do grillowania. Idealna destynacja na ucieczkę od zgiełku i krótki odpoczynek w naturze.
Oeschinensee to jedno z najczęściej fotografowanych jezior w Szwajcarii. Dojście z Kanderstegu zajmuje 1,5 godziny pieszo lub można przejechać część trasy kolejką linową (bilety najlepiej rezerwować z wyprzedzeniem), a następnie przejść spacerkiem do jeziora w 25 minut. Na miejscu czeka wypożyczalnia łódek oraz restauracje z tarasem. Przy górnej stacji kolejki znajdują się tak zwane letnie sanki- po specjalnej metalowej rynnie można zjeżdżać z zapierającym dech widokiem. Jezioro otaczają pionowe ściany skalne – to naprawdę robi wrażenie! Do tego wszystkiego nad brzegiem pasą się rude krowy. W sezonie warto przyjść rano, zanim dotrą wycieczki. Jezioro warto również odwiedzić zimą, bo gdy zamarznie jego tafla, organizowany jest tu tzw. Ice Walk, czyli chodzenie po jeziorze przygotowaną trasą, a do samego jeziora można zjechać sankami.
Lungernsee to niedoceniana, turkusowa perełka na trasie Lucerna – Interlaken. Jezioro jest idealne do kąpieli – woda jest płytka przy brzegu, bywa naprawdę ciepła i dostępne są plaże z trawnikiem i prysznicami. Woda ma status zdatnej do picia, więc jest też wyjątkowo czyste. To jedno z tych miejsc, gdzie kąpią się głównie miejscowi, więc nie ma tłoku. Można wypożyczyć rower wodny lub po prostu rozłożyć koc i cieszyć się ciszą. Dookoła jeziora znajduje się też mnóstwo miejsc gdzie można rozpalić grilla. Świetne miejsce na rodzinny wypad.
Walensee to jezioro, którego otoczenie przypomina norweski fiord – głębokie, majestatyczne, otoczone pionowymi skałami. Można tu dotrzeć autem lub pociągiem, choć do niektórych miejsc dookoła jeziora zalecam jednak komunikację. Polecam dojechanie do Wessen albo Walenstadt a następnie popłynięcie statkim np. do Quinten – maleńkiej wioski, gdzie nie ma dróg dla aut i można zrobić spacer nad brzegiem (można wrócić z dowolnego portu na trasie). Po drodze napijecie się domowego wina i popływacie w wielu miejscach. Można też dopłynąć do Betlis i stamtąd ruszyć łatwą trasą na wodospad Seerenbach. To jedno z tych miejsc, które zostają z człowiekiem na długo.
Caumasee to jedno z najbardziej „instagramowych” jezior w całej Szwajcarii. Leży w lesie, otoczone sosnami, a jego kolor naprawdę wygląda jak turkus z katalogu biura podróży. W sezonie letnim działa tu kąpielisko z pomostami, restauracją – idealne miejsce na leniwy dzień nad wodą. Do jeziora można zejść pieszo z centrum Flims (ok. 15 minut) albo zjechać częściowo, przeszkloną kolejką – to już sama w sobie atrakcja. Miejsce bywa popularne, więc najlepiej przyjechać rano albo poza weekendem, lub nie w sezonie letnim tylko na przykład jesienią. Woda jest czysta i zaskakująco ciepła jak na górskie warunki – dlatego Caumasee to hit wśród rodzin.
Każde z tych jezior ma swój niepowtarzalny charakter – niektóre są dzikie i odludne, inne popularne i przyjazne rodzinom. Wspólny mianownik? Niesamowita jakość natury, czysta woda i alpejskie widoki jak z bajki. Jeśli planujesz podróż po Szwajcarii, koniecznie dodaj choć jedno z nich do swojego planu. A jeśli masz więcej czasu – zrób sobie prywatną „jeziorną trasę marzeń”. Ostrzegam – to może uzależniać.
Zobacz także: Najważniejsze atrakcje Lucerny – wpis blogowy
Zobacz także: Pierwszy raz w Zurychu – co warto zobaczyć
Jeśli masz Swiss Travel Pass – wiele rejsów statkiem będzie darmowych!
Pamiętaj! Przygotuj sobie trasę z wyprzedzeniem, weź ze sobą wygodne buty i odzież na każdą pogodę.
